Obserwatorzy

piątek, 31 października 2014

urodzinowe torty

Witam wszystkich serdecznie!!!

Dzisiejszy post jest wyjątkowy. I nie tylko dlatego, że nie będzie nic o wiklinie, ale dlatego, że mój młodszy synek wczoraj skończył 4 latka.

A z tej okazji mamusia przygotowała specjalny tort. Jestem z siebie bardzo dumna, ponieważ takie wariacje tortowe robiłam pierwszy raz.
Synek był zachwycony.... przez pierwsze 5 minut. Po tym czasie dopatrzył się, że auto nie ma spoilera, a to na błotniku niema jakiegoś napisu, a to grzmot nie taki, a to to, a to tamto....

No cóż... życie ;-)))   Sami zobaczcie. Ja jestem przeszczęśliwa!!!




A to moje pociechy.

Pochwalę się jeszcze jednym torcikiem, wykonanym tydzień temu w prezencie urodzinowym.

To na tyle o tortach.

Pozdrawiam cieplutko z zimnych Mazur
Marta Sz.


poniedziałek, 13 października 2014

dwa fiolety

Witajcie;-))

Niedawno otrzymałam nietypowe zlecenie od swojej trzyletniej siostrzenicy. Mówi do mnie tak: ciocia, a ja też chcę taki koszyk. A ja na to, że mam taki specjalnie dla Ciebie. Ona, że nie taki chce, tylko fioletowy.

Hmmm ..., no dobrze. Ciocia zrobi dla Ciebie fioletowy.

Jeszcze tego samego wieczoru, zaczęłam fioletowy koszyk. I tak się rozpędziłam, że to nie koszyk, ale kosz zaczął się ukazywać moim oczom. Stwierdziłam, że dla trzylatki taki kosz będzie za duży i zaczęłam trochę na nim eksperymentować.
A efekty poniżej.





Ale dla siostrzenicy obiecane, a rurki fioletowe prawie się skończyły!!!!

Kolejny wieczór upłynął na malowaniu rurek, ale tym razem barwnik + farba akrylowa. Poprzednie malowałam tylko barwnikiem rozrobionym z wodą. Brudzą takie rurki.

Zaczęłam wyplatać coś mniejszego. Zastosowałam rurki brudzące i akrylowe.
Szybko musiałam polakierować, bo szykowała się wizyta u siostry i z tego rozpędu zapomniałam strzelić fotki. Ale jest przed lakierowaniem.


Kiepska jakość, bo telefonem. Ten większy też przed lakierowaniem.

A dzisiaj wyjątkowa okazja była, aby obdarować kogoś szczególnego, tym większym koszykiem.
Alicjo! Jeszcze raz - życzenia wytrwałości w kroczeniu tą ścieżką!!!

Pozdrawiam
Marta Sz.

sobota, 4 października 2014

to już było

Witajcie ;-)))

Od razu dziękuję za tak miłe słowa pozostawione pod moim pierwszym postem. Same wiecie jak to dużo znaczy. Ojej, jak mi się serce raduje!!!!

Dziś chcę Wam pokazać prace, które ostatnio wręczałam w prezencie.

Tak, to już było. Publikowałam je na swoim profilu google.

Ten koszyczek jest niewielki. Powstał bardzo spontanicznie. Przeglądając nowy katalog bon prixa, spodobały mi się w nim kolorki .


Ale po wypleceniu nie wyglądał najlepiej, więc przetarłam go białą farbą.
Dorobiłam jeszcze koraliki. Też są z papieru, a podpatrzyłam je na fb polskiej wikliny papierowej.


Wypełniony słodkościami powędrował do Beatki.

       A ten kosz malowany był kiślem kawowym. To prezent urodzinowy dla bratowej, która zamówiła go bardzo, bardzo dawno temu. Kosz docelowo stoi w WC ze środkami czystości, stąd zawieszka i dno z bakteriami domestosowymi.


A poniżej moja perełka. Listownik imieninowy dla mamy.
Po raz pierwszy malowałam rurki farbą akrylową z barwnikiem. Super pokrywa druk gazetowy.






Jeszcze jedna fotka. Bardzo spodobał mi się ten widok, jak kręciłam rurki lidlowskie i tak odkładałam i odkładałam na stół. I wyszedł piękny obrazek.


Życzę spokojnej niedzieli.

Pozdrawiam
Marta Sz.